Na regale z książkami córki zrobiłyśmy ostatnio mały remanent. Amelka odłożyła na bok kilka tytułów, które uznała za książeczki dla młodszych od siebie i tym sposobem zyskaliśmy kawałek miejsca, na zastąpienie ich nowymi tytułami.
Nadszedł Nowy Rok. Wielu z nas wysnuło plany, spisało postanowienia i postawiło sobie nowe cele. Każdy życzy sobie, by był lepszy od poprzedniego, szczęśliwszy, zdrowszy, wydajniejszy... A czego ja sobie życzę?
Czujecie ten klimat? Zapach przygotowywanych potraw docierający do Was z kuchni? Blask migających lampek, mieniących się na choince? Gwar domowników, wspólnie szykujących się do świętowania...


