
Zawsze zastanawiałam się nad fenomenem LEGO. Niemalże każde dziecko w rodzinie je miało, a kolejne zestawy cieszyły równie mocno, jak ten pierwszy (albo nawet bardziej). Z racji tego, że na rynku dostępne są również wersje dla maluchów, postanowiłam sprawdzić, czy Amelka zainteresuje się nimi bardziej, niż tymi, które ma już w domu.
Uwielbiam książeczki dla dzieci, zapach druku i piękne ilustracje. Z radością poznaję nowe pozycje ukazujące się w księgarniach. Jakiś czas temu opisywałam klasykę w nowym wydaniu, do tych tytułów dołączyły dwa kolejne, równie piękne. Dodatkowo biblioteczkę poszerzył zbiór wszystkich dzieł Akademii Pana Kleksa, którego mam nadzieję, że Amelka polubi, tak jak jej rodzice.



